Zapewne nie jedna osoba po przeczytaniu tego przepisu zapyta “Gdzie tu jest sos grecki?”. Tak wiem, że to nie jest prawdziwy przepis na rybkę po grecku. Jednak w mojej rodzinie, ta wersja bez warzyw najbardziej przypadła do gustu. A czego się nie robi dla zaspokojenia wyrafinowanych 😉 smaków domowników.
Tilapia jest to pyszna ryba słodkowodna. Na pweno nie jest tak wartościowa jak ryby morskie, ale to również ryba :D. Rybka ta jest smaczna zarówno na ciepło jak i na zimno.
Polecam!

Składniki:
- 1 kg mrożonych filetów tilapii
- sól i pieprz
- mąka pszenna
- oliwa do smażenia
- 4 średniej wielkości cebule
- 2 listki laurowe
- 4 ziarenka ziela angielskiego
- 5 łyżek koncentratu pomidorowego
Filety rozmozić i osuszyć ręcznikiem papierowym. Pokroić na mniejsze kawałki. Opruszyć solą i pieprzem. Na patelni rozgrzać oliwe. Kawałki ryby obtoczyć w mące i smażyć na złoty kolor z obu stron. Usmażoną rybę przełożyć na talerz.
Przygotować sos. Cebulę obrać i pokroić w półplasterki. Oliwę rozgrzać na patelni i wrzucić cebulę. Posolić i popieprzyć, dodać liście laurowe i ziele angielskie. Dolać trochę wody i przykryć. Dusić do miękkości. Do miękkiej cebuli dodać koncentrat pomidorowy. Wymieszać i w razie potrzeby doprawić do smaku pieprzem i solą.

Gdyby sos okazał się za gęsty trzeba dolać wody. Ryba wchłonie trochę sosu, dzieki temu bedzie pysznie soczysta.

Rybę układać w misce warstwami na przemian: ryba,sos,ryba,sos.
Smacznego!!!