No więc to było tak… wszyscy wokół pieką pierniczki. W sumie to już najwyższa pora. Święta tuż tuż! Przyznam szczerze że chociaż jestem zwolennikiem pierniczków(uwielbiam ten korzenny smak) to nigdy ich wcześniej nie robiłam. Aż wstyd Ale od dziś to się zmieni . Przepis który wam polecam znalazłam na stronie “Wielkie Żarcie” I chociaż inspiracją był dla mnie ten przepis to skorzystałam z wielkiego żarcia. Jedyne co zmieniłam to dodałam 1 łyżkę kakao. Pierniczki są twarde i chrupiące- takie jak lubię ja i moja rodzinka. W tej chwili pierniczki “odpoczywają” zamknięte w puszce. Może dotrwają do świąt -jak ich nie zjemy 😉
Baaardzo polecam!!!

Składniki na ciasto:
- 50dkg mąki
- 20dkg cukru pudru( ja dodałam zwykły cukier)
- 20dkg miodu
- 12 dkg margaryny
- 1 jajko
- 1 dkg sody oczyszczonej
- 2 duże łyżki przyprawy korzennej do piernika
- 1 łyżka kakao
Mąkę wymieszać z sodą. Dodać wszystkie pozostałe składniki (margaryna powinna być miękka) Zagnieść ciasto. Wyrabiać tak długo ,aż ciasto będzie gładkie. Pierniczki można robić od razu lub przechowywać ciasto zawinięte w folię spożywczą w lodówce. Ja swoje ciasto zrobiłam w piątek,ale zabrakło czasu na pieczenie, więc upiekłam pierniczki dopiero w poniedziałek.

Moja córcia-mały pomocnik 🙂

Ciasto rozwałkować i wykrawać pierniczki. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i układać pierniczki. Piec w średnio nagrzanym piekarniku ok 8-10 min. Pierniczki po upieczenia są miękkie, a po chwili twardnieją.

Pierniczki można polukrować według uznania.
Składniki na lukier:
- 150 g cukru pudru
- 2 łyżki cytryny
- 2 łyżki gorącej wody
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Jeśli lukier jest za gęsty można dodać wody, jeśli za rzadki dodać cukru pudru.

Smacznego!