To było tak…”co zrobić na obiad hmm…?” Z zamrażarki “uśmiechały się” do mnie piękne płaty wołowiny,w lodówce znalazły się plastry wędzonego boczku,kiszone ogórki itd. Tak więc pomysł na obiad “wpadł” do głowy szybko 🙂
- wołowina
- ogórki kiszone
- cebula
- musztarda
- parę suszonych grzybków
- plastry wędzonego boczku(tyle samo plastrów ile plastrów wołowiny)
- 3-4 ziela angielskie
- 3 listki laurowe
- 2 ząbki czosnku
- sól i pieprz
- śmietana
Wołowinę pokroić w plastry i dokładnie rozbić na cienkie płaty. Z jednej strony przyprawić wołowinę solą i pieprzem. Drugą stronę posmarować ulubioną musztardą. Ja polecam musztardę sarepską, ma lekko ostry smak. Na posmarowaną musztardą wołowinę układać plaster boczku,paski ogórkow,pokrojoną cebulę i 1-2 suszone grzyby. Zawinąć roladę, proszę pamiętać mięso musi być tak zwinięte,aby krojąc przecinać włókna w poprzek. Nasze rolady obwiązać nicią i obsmażyć na oleju(lekko zrumienić z każdej strony)

Obsmażone rolady podlać wodą tak aby zostały całe (utopione). Dodać ziele angielskie,liście laurowe,czosnek i 1 cebuę pokrojoną w ćwiartki. Nie doprawiać! Dusić pod przykryciem, uzupełniając wodą. Rolady powinne być gotowe po 2 godz.Jednak to zależy od wołowiny ,jeśli wam trafi się “krowa mamusia”to duszenie może trwać dłużej. Gotowe rolady wyjąć i lekko przestudzić,ostrożnie zdjąć nitkę. Z sosu wyjąć ziele angielskie i liscie laurowe.Resztę zmiksowac lub tak jak ja to zrobiłam przetrzeć przez sitko. Sos można doprawic jeśli jest taka potrzeba,następnie zagęścić mąką, a na koniec dodać zahartowaną smietanę. Do tak przygotowanego sosu włożyć rolady i przez 2-3 min gotować. Należy uważać żeby zagęszczonego sosu nie przypalić.
Śląskie rolady ocywiście najlepiej smakują z kluskami śląskimi i czerwoną kapustą. W zakładkach sałatki i surówki znajdziecie przepis na pyyyszną surówkę z zaparzanej czerwonej kapusty(tylko trzeba ją zrobić 1-2 dni wcześniej).
Smacznego!
