W mojej kuchni ostatnio często gości szpinak. Już jako dziecko zajadałam się “zielonymi omletami” Jeszcze wtedy szpinak nie był zbyt popularny,ale my na działce wysiewaliśmy go co roku. Tylko czekałam,aż mama usmaży te pięknie zielone omlety. Mniammm… Pycha. Rozmarzyłam się 🙂 Ale dziś nie o omletach. Jakiś czas temu “podejrzałam” u koleżanki roladki ze szpinakiem. Pachniały obłędnie i gdyby nie to,że byłam dosłownie chwilę po swoim obiedzie, to bym normalnie “zwinęła” jedną roladkę ;). Pomyślałam sobie: “Jak to się stało że do tej pory nie zrobiłam jeszcze takich roladek?” I proszę….. są 😀

Składniki:
- Pierś z kurczaka
- szpinak świeży
- czosnek
- ser feta (próbowałam również z plastrem sera żółtego, jest smacznie, ale wolę z fetą)
- sól,pieprz
- jarzynka
- jajko
- bułka tarta
- olej do smażenia
Pierś z kurczaka umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Pokroić na plastry (wzdłuż). Kotlety delikatnie rozbić. Oprószyć jarzynką (nie za dużo) Szpinak umyć i osuszyć. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy. Wrzucić drobno posiekany czosnek. Chwilę przesmażyć, dodać szpinak. Smażyć, aż szpinak zmięknie. Odlać wodę która pojawi się po usmażeniu szpinaku i doprawić do smaku solą i pieprzem. Lekko przestudzić.
Na każdy kotlet rozłożyć porcję szpinaku i kawałek sera feta. Zwinąć roladkę i spiąć wykałaczką. Panierować w jajku i bułce tartej. Na patelni rozgrzać olej i smażyć roladki na rumiano ze wszystkich stron na średnim ogniu.
Smacznego!