Tłusty czwartek zbliża się ku końcowi,ja dzisiaj poszalałam w kuchni. Odreagowałam stres minionego tygodnia. Nie ma nic gorszego od chorego dziecka : Wrr…. choroba,leki,duuużo lekarzy,szpital to wszystko o czym chciałabym jak najszybciej zapomnieć. Veronica wraca do normy, a ja…no cóż…
…..nie ma przyjemniejszego miejsca niż kuchnia. Tak więc dzisiaj dwie propozycje. Na początek proponuję karnawałowe róże. Polecam!!!

Składniki:
- 5 żółtek
- 4 łyżki śmietany
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżeczka rumu
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- ok 300g mąki pszennej
- szczypta soli
- olej do smażenia
Do miski wsypać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Dodać żółtka,śmietanę,sól i cukier. Wszystko wymieszać. Dodać rum i zagnieść ciasto. Ciasto powinno być długo wyrabiane. Ja jeszcze dodatkowo uderzam ciasto wałkiem. Dobrze “wybite” i wyrobione ciasto będzie ładnie “bąbelkowało”na patelni. Ciasto włożyć na ok 1 godz do lodówki.

Ciasto cieniutko rozwałkować na blacie podsypując delikatnie mąką. Wykrawać kółka w trzech różnych wielkościach. Każde kółko naciąć z 4 stron. Układać od największego do najmniejszego. Mocno zlepiając na środku.

Róże smażyć na rozgrzanym głębokim tłuszczu z obu stron na rumiano. Odsączać na papierowym ręczniku. Środek dekorować odrobiną dżemu. Róże posypać cukrem pudrem.

Pozostałe białka można wykorzystać np. w taki sposób.
Smacznego!!!