Karnawał,chociaż krótki w tym roku,wciąż trwa. A jak karnawał to faworki, pączki itp. Ja dzisiaj polecam pączki. Przejrzałam mnóstwo przepisów i mój wybór padł na pączki Ewy Wachowicz. Pączusie pyszne i puszyste, na prawdę fajny przepis( odrobinę zmodyfikowany). Moim skromny zdaniem nic dodać nic ująć. Polecam!



Składniki:
- 1 kg mąki pszennej
- 10dkg drożdży
- 100g cukru
- 1/2 l mleka
- 6 żółtek
- 1 jajko
- szczypta soli
- 5 łyżek oliwy
- cukier waniliowy
- 1 kieliszek spirytusu(ja dałam rum)
- sok z jednej cytryny( ja nie dodałam)
Dodatkowo:
- konfitura do nadziewania
- cukier puder do posypania
- olej lub smalec do smażenia

Do miski wkruszyć drożdże dodać 2 łyżki cukru i 3 łyżki mąki. Wszystko zalać ciepłym mlekiem. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na jakieś 30 min. Jak już nasz rozczyn wyrośnie dodać pozostały cukier, cukier waniliowy, sól ,jajko, oliwę. Wymieszać. Następnie dodawać na przemian trochę mąki i żółtko,aż do wyczerpania składników. Dodać spirytus.Wszystko dokładnie wyrobić na jednolitą masę.Ciasto będzie klejące, ale nie można dodawać więcej mąki, bo pączki będą twarde. Odstawić do wyrośnięcia.
Ciasto rozwałkować na blacie lekko podsypanym mąką(ostrożnie z mąką, jak będzie za dużo mąka będzie się paliła w trakcie smażenia) i wycinać szklanką pączki. Na każdy pączek-placek kłaść porcję konfitury i zawijać formując pączka. Pączusie układać zlepieniem do dołu na podsypanym mąką blacie.Ponownie poczekać aż pączki urosną.

Smażyć na oleju lub smalcu(według uznania) na złoty kolor z obu stron( ok 2 min z każdej strony).

Smacznego!